• Wpisów: 2216
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 22:45
  • Licznik odwiedzin: 468 240 / 1291 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
olszyn
 
Jak w życie wejdzie ACTA - to koniec z moim kulinarnym blogiem...

Zatem...
Witajcie mięśnie!

Żartuję. Będzie mi szkoda, bo choć teraz piekę rzadziej niż w przeszłości, to i tak panie o moch skromnych kuchennych dokonaniach sprawia mi wiele przyjemności.
  • awatar RAF.: na pewno zrezygnowałeś z alkoholu? 'panie o moch' :) btw.robiłem twoje ciasto marchewkowe;]
Pokaż wszystkie (1) ›
 

olszyn
 
Po ćwiczeniach na siłowni zakwasy to rzecz zupełnie normalna. Ale dzięki nim znowu zaczynam mieć fazę na niepicie alkoholu i niepieczenie ciast! Wszystko, aby tylko nie obrastać tłuszczem i szybciej osiągnąć wymarzone 5 kilo mięśni więcej!

Zobaczymy jak długo będzie mnie takie coś trzymało.

Podejrzewam, że krótko bo ja i niepieczenie ciast... Wolne żarty!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

olszyn
 
Gdybym pracował w szpitalu tak, jak pracuje mój pan samochodowy dealer - to Wałkoń nigdy więcej nie pytałby mnie "czemu nie miałeś czasu zjeść kanapki?"

Po nieco ponad godzinnej obserwacji wywnioskowałem, że oprócz przekładania papierów z biurka na biurko, picia hektolitrów kawy i jedzenia chińszczyzny, dealerzy klientom poświęcają jakieś 15% swojego czasu.

I na dodatek rzucają pytaniami "czemu się pan spóźnił?"

A co? Mam powiedzieć pacjentom, że chorują do 15:00, bo po 15:00 mam fajrant?
  • awatar abopoco: każda praca ma swoje plusy i minusy.. lekarz się jednak bardziej przydaje..
  • awatar Ihatelive: nieważne.. i tak Ci zazdroszcze pracy.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

olszyn
 
Piszę do swojego samochodowego dealera, że wpadnę jutro do salonu pozałatwiać jakieś drobnostki. A on na to:

“Dziękuję. Będę czekał...”



I te trzy kropki!
Aż się zaśmiałem!

Wiem, głupi jestem! ;)
  • awatar Sulcus: Po co pisać do swojego (!) dealera? Z obawy, że się w ciągu nocy przebranżowi i zacznie dealować czym innym?
  • awatar Zofizmaty: och, uwielbiam te jedno(wielo)znaczne wielokropki ;)
  • awatar Ołszyn Pałer: @Sulcus: Pisałem, bo miałem potwierdzić spotkanie, a była 22:00 i nie chciałem dzwonić, bo to taka późna pora... Chociaż pan dealer powiedział, że mogę dzwonić ZAWSZE!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

olszyn
 
Mężczyzna nie choruje, mężczyzna walczy o życie!

Czyli ja kontra przeziębienie!
  • awatar Fallen: @p3n3lop3: święta prawda!!! Jesteśmy nie do wytrzymania! ;)
  • awatar Ihatelive: oj tam niekoniecznie... ( odnośnie komentarzy wczesniejszych;p)
  • awatar Pan McQueen: Chory facet to zuo. Chory lekarz to armagedon.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

olszyn
 
Ten sernik musi być dla mnie naprawdę ważny, skoro śni mi się po nocach...

Szczególnie, że we śnie Wałkoń zjada połowę ciasta nie dzieląc się ze mną ani jednym kawałkiem!

(Z porannej degustacji - sernik wyszedł N I E S A M O W I T Y! Wilgotny, miękki, pachnący pomarańczami. Słodycz sera łagodzi spód z migdałów i gorzkiej czekolady. Niebo!)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

olszyn
 
Czy sernik może być dietetyczny?

Wątpię!

Szczególnie, gdy zawiera migdały, czekoladę, pomarańczowy likier, skondensowane mleko i ogromną ilość puszystego twarogu.

Szczególnie, że dziś rocznica, a za Wałkoniem sernik chodził od rana.

Szczególnie, kiedy w wypieki wkłada się serce, to nie może być "dietetycznie" - musi być "na bogato"!
  • awatar Girl with red gloves: a ja jestem ciekawa co to dokładnie za sernik, bo aż mi ślinka cieknie na samą myśl o nim i z chęcią bym go upiekła :D
  • awatar Mr. Did'u: @Girl with red gloves: też od razu zgłodniałem... :p
  • awatar Kochany Chłopaczek: ejj Ja też chcę kawałek!! Uwielbiam sernik :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

olszyn
 
Lata - 4
Miesiące - 48
Tygodnie - 208,71
Dni - 1461
Godziny - 35064
Minuty - 2103840
Sekundy - 126230400

Tyle ze sobą razem wytrzymaliśmy...
Mimo gier w butelkę!

Brawa dla nas!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

olszyn
 
Przydałoby mi się mieszkanie z gumy! Pomieściłbym w nim WSZYSTKO (czytaj: tony podręczników!).
 

olszyn
 
Ostatnio mam wrażenie, że otaczają mnie ludzie kompletnie nieogarniający świata, jaki jest dookoła nich!

Weźmy na przykład takiego trenera personalnego.
Niedawno się chwaliłem, jak to dzwonił umówić się na trening. I w sumie co z tego, skoro był na tyle nieogarnięty, żeby pomylić kluby...

Straciłem przez niego czas, a przede wszystkim (co jest chyba najważniejsze!) chęci!

No ale ponieważ pyskaty jestem tylko na blogu i wobec swojego ojca - uprzejmie się zgodziłem na inną datę treningu - zamiast zmienić trenera (najłatwiejsze rozwiązanie!).

Ostatnia szansa!